sobota, 19 listopada 2016

50 twarzy Bartka #2


Druga, a właściwie trzecia charakteryzacja z serii, w której oszpecam swojego kochanego i niezwykle cierpliwego męża. Tym razem jest to potwór z bagien. 

 💀💀💀



Charakteryzacja jest dość pracochłonna i wymaga przede wszystkim przygotowania dużo wcześniej łysiny oraz otworu gębowego.
Wygląda to mniej więcej tak:


Łysinę wykonałam z masy żelatynowej, na którą przepis znajdziecie TU.
Natomiast otwór gębowy stworzyłam z gliny modelarskiej. W pierwszej kolejności wykonałam podstawę, czyli to co widzicie wokół ust sięgające po nos i policzki. Na tej podstawie zaczęłam budować płaty, coś na wzór rozkwitającej róży. Łączenia przejechałam pędzlem zamoczonym w płynnym lateksie. Taka mordka powinna nam schnąć około 24h, a w rezultacie powinna być twarda jak kamień. Teraz czas na odrywanie. I to chyba w tym wszystkim jest najtrudniejsze, materiał ten jest bardzo delikatny i szybko ulega skruszeniu dlatego w tym momencie nie należy się śpieszyć. Ja do podważania granic użyłam noża, równie dobrze sprawdzi się metalowy pilniczek do paznokci zakończony szpicem.


Przyszedł czas na mocowanie. Łysinę przykleiłam na masę żelatynową, podobnie jak otwór gębowy. Następnie na skórę poprzyklejałam nierówno porwane kawałki chusteczek tak by stworzyć efekt chropowatej skóry. Czas na malowanie! Tradycyjnie w pierwszej kolejności całą buzię pokryłam podkładem i sypkim pudrem. Teraz pozostaje tylko cieniowanie w celu uzyskania trójwymiarowego efektu.


Na koniec zostawiłam sobie uszy, które wykonałam z taśmy papierowej, kleiłam ją bezpośrednio do uszu i zaginałam tak by uzyskać coś na wzór trzech płatów. Na koniec powtórzyłam te same kroki co w przypadku twarzy czyli: podkład, puder i cieniowanie.



Paszczę potwora możecie zostawić w stanie "pierwotnym", ja jednak postanowiłam przyozdobić ją w zęby, które wykonałam z wykałaczek zamoczonych w czerwonym eyelinerze. Voilà!


8 komentarzy:

  1. Ciekawe :) Twój mąż musi Cię bardzo kochać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oh jak najbardziej ... skoro wytrzymuje ze mną :D

      Usuń
  2. Strach się bać :) Twój mąż wygląda jak prawdziwy potwór z bagien hehe !
    Brawo dla twego ukochanego, za poświęcony Tobie czas a także za dobrą i odważną charakteryzację *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Przerażające! :) Ale coś czuję, że u mnie Łukasz nie byłby taki cierpliwy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Fakt, tutaj trzeba być cierpliwym :) bo charakteryzacja czasem trwa 30 minut a czasem nawet 2 godziny :)

      Usuń
  4. Genialnie ! Sama niekiedy bawię się w różne charakteryzacje :)
    Pozdrawiam, Ania
    http://goldshinebeauty.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) To super, ja to uwielbiam robić :)
      Zauważyłam również, że robisz prześliczne pazurki :)
      Pozdrawiam cieplutko :)

      Usuń